Teraz Czeska i Węgierska. Kolejne pieniądze pozyskane przez Wschowę

15.06.2018

Sukcesy rodzą… problemy

Niecały miesiąc temu informowaliśmy o pozyskanych środkach na remont sali widowiskowej Centrum Kultury i Rekreacji i powstanie w nim kina, a już kolejny raz znakomicie spisał się zespół ds. pozyskiwania środków zewnętrznych ze wschowskiego magistratu. Teraz bardzo dobrze przez komisję rozpatrującą wnioski przy wojewodzie lubuskim został oceniony wniosek dotyczący budowy drogi na ulicach Czeskiej i Węgierskiej na wschowskim osiedlu Zacisze. Dokładnie zadanie dotyczy budowy dróg gminnych wraz z budową sieci odwodnienia drogowego, budową linii oświetlenia ulicznego oraz likwidacją słupa linii niskiego napięcia.

Dofinansowanie do tej inwestycji wyniesie 60 procent czyli 763 992 zł. Gmina musi dołożyć brakujące 40 procent, czyli nieco ponad pół miliona złotych. - To kolejne zadanie gdzie zdobywamy znaczące środki z zewnątrz. Tylko w ten sposób możemy odrabiać wieloletnie zaległości. Wygrany projekt to kolejny dowód uznania profesjonalizmu naszego zespołu i systematycznej pracy. Chcemy aby zaniedbane osiedle też szybciej stanęło na nogi. Mamy szansę na uzyskanie kolejnych środków, w kolejnych konkursach, ale zaczyna nam brakować pieniędzy na wkład własny. - mówi Miłosz Czopek, zastępca burmistrza odpowiedzialny za inwestycje.

W wypadku ulic Czeskiej i Węgierskiej wszystko, łącznie z przetargiem i realizacją musi się dokonać do końca tego roku kalendarzowego. Gmina też musi w całości zapłacić za inwestycję.  Burmistrz Czopek chce, żeby jak zawsze zamykając inwestycje do końca, aby jeszcze powstały w tym miejscu parkingi. Na całość, uwzględniając jeszcze parkingi trzeba będzie wyłożyć 1,4 mln zł. Dofinansowanie zostanie zwrócone w roku przyszłym.

Choć tak naprawdę liczy się fakt otrzymania środków, a nie zajęte miejsce, ale mówi ono wiele o wnioskodawcach. Zespół kierowany przez M. Czopka, praktycznie wygrywa dofinansowania w każdym aplikowanym konkursie, gdy inne gminy muszą obejść się ze smakiem, jak i w tym przypadku. Przypomnijmy, że w przypadku sali CKiR znalazł się na drugim miejscu w kraju z blisko 600 projektów, gdzie wsparcie otrzymało 51. Na naszych oczach dzieje się przecież ogromna inwestycja termomodernizacyjna, remontowany też zaraz będzie dach zboru ewangelickiego i to wszystko też przy wygranych dofinansowaniach w najwyższych możliwych procentach. Z tym projektem została skalsyfikowana na ósmym miejscu. Łączna ilość pozyskanych środków zewnętrznych w tej kadencji już kwota około 10 milionów.

Sukcesy muszą cieszyć, ale ich tempo powoduje, że już teraz ujawnił się problem, przed którym ostrzegano jeszcze przed kolejnym unijnym rozdaniem. Jest nim wysokość, a właściwie niewielka ilość wolnych środków własnych, o czym władze gminy mówiły od samego początku kadencji. Wskazywano, że zbyt wysokie zadłużenie gminy i niewystarczająca ilość środków własnych, wynikająca z konieczności obsługi długu oraz cały czas rosnących kosztów oświaty gminnej, poprzez nierozwiązanie tematu szkół wiejskich, w którymś momencie mocno przyblokuje możliwości rozwoju gminy. Doczekaliśmy momentu, kiedy te słowa się sprawdziły w całości. Jest olbrzymia szansa na rozwiązanie drogowego problemu mieszkańców ulic Węgierskiej i Czeskiej ciągnącego się od kilkunastu lat, ale środków w gminnej kasie prawie już nie ma a to dopiero połowa roku, a gmina ma kolejne szanse na konkursowe zwycięstwa. Rodzi się pytanie, jak podjąć się wyzwania na Czeskiej i Węgierskiej skoro Regionalna Izba Obrachunkowa wskazała, że gmina musi dalej mocno monitorować budżet z racji wielkiego zadłużenia z jakim weszła w tę kadencję.

/Dariusz Przybylski/

 

Publikacja: s.ps